Skutki uboczne radioterapii

Aktualnie czuję się bardzo dobrze, zbieram siły i staram się funkcjonować normalnie. Bywają dni, że muszę się bardziej oszczędzać, ale generalnie mogę śmiało powiedzieć, że czuję się świetnie!

Zwlekałam trochę z postem na temat skutków ubocznych radioterapii, z jednej strony dlatego, że czekałam po prostu na to, aż u mnie pojawią się te wczesne skutki uboczne, ale miałam szczęście – niewiele dało o sobie znać.

Na szczęście odnośnie radioterapii jest nieźle wyjaśnione w poradnikach co i jak – w Centrum Onkologii w Warszawie, przy wyjściu z zakładu radioterapii na stole leżą książeczki, w których opisane są ważne rzeczy związane z radioterapią.

Zanim przejdę dalej – w przypadku radioterapii skutki uboczne odnoszą się TYLKO do obszaru napromienianego (naświetlanego), dlatego jeśli mamy naświetlaną klatkę piersiową, to nie szukajmy skutków ubocznych dotyczących np. miednicy. Dla niektórych może się to wydawać dosyć oczywiste, ale dla wielu osób nie. Jeden ze skutków ubocznych nie dotyczy tylko obszaru napromieniania, ale o tym później.

Ogólnie skutki uboczne radioterapii dzielą się na wczesne i późne. Jest taki podział ze względu na to, że komórki niektórych tkanek dzielą się szybko i stale, i przez to najwcześniej ujawnia się u nich jakiś tam skutek uboczny przez to, że powstawanie nowych komórek jest zahamowane, a dojrzałe komórki pełnią swoją funkcję do kiedy żyją. Takimi komórkami są np. komórki nabłonka w różnych miejscach (przewód pokarmowy, drogi moczowe, skóra), czy komórki szpiku kostnego. Skutki uboczne późne dotyczą tkanek, których komórki dzielą się baaaaaaardzo wolno, są to komórki płuc, wątroby, serca itp. W przeciwieństwie do powikłań wczesnych, powikłania późne są groźne. Czas na dokładniejsze opisy.

Pamiętajcie, że skutki uboczne nie pojawią się raczej od razu, często jest tak, że pierwsze skutki uboczne radioterapii pojawiają się po tygodniu czy dwóch od rozpoczęcia terapii.

Dwa skutki uboczne mogą pojawić się u każdego, bez względu na miejsce napromieniania, zacznę właśnie od nich.

Skóra
Pierwszą barierą jaką napotyka promieniowanie w czasie radioterapii jest właśnie skóra. Zmiany skóry w obszarze promieniowania to odczyny popromienne. Są 4 stopnie nasilenia odczynu popromiennego.

I – zaczerwienienie (skóra jest po prostu czerwona/różowa, wygląda jakbyśmy trochę za długo byli na słońcu, jednak w dotyku jest ona troszkę inna niż otaczająca to miejsce skóra. Skóra napromieniana jest taka dziwnie sucha, powiedziałabym, że jakby ktoś wysypał talk w to miejsce, nie jest to raczej bolesne, może swędzieć upierdliwie haha),

II – złuszczanie naskórka na sucho (po prostu schodzi naskórek, jak po opalaniu trochę),

III – złuszczanie naskórka na mokro (mogą pojawiać się pęcherze wypełnione płynem),

IV – martwica skóry.

Oczywiście te stopnie nie oznaczają, że każdy przez nie będzie po kolei przechodził przez każdy etap. U mnie zatrzymało się na pierwszym stopniu. Od II stopnia należy zgłosić dolegliwości lekarzowi.

Tak jak pisałam, sama skóra w sobie może nie być bolesna, ale już przy dotyku – owszem.

Teraz pytanie, które zadaje sobie większość osób w trakcie radioterapii – myć czy nie myć. Są różne szkoły, jedni lekarze mówią, że BROŃ CIĘ PANIE BOŻE, a inni mówią, żeby myć, ale uważać. Wiadomo, że myć się trzeba, bo higiena jest bardzo ważna, dlatego coraz częściej lekarze mówią pacjentom, żeby myć się pod prysznicem, nie za długo, żeby nie moczyć długo miejsca naświetlania, a miejsce napromieniania osuszać delikatnym ręcznikiem – NIE POCIERAĆ! Jeśli chodzi o kosmetyki używane – nie mogą to być kosmetyki na bazie alkoholu czy innych drażniących skórę środków myjących. Najlepiej używać mydła czy płynu, który będzie miał neutralne pH.

Poza tym w miejscu naświetlania mogą także wypaść włosy!

Co polecają lekarze, aby zapobiegać powstawaniu powikłań naświetlania w przypadku skóry:

  • Panthenol 2 razy dziennie na miejsce napromieniania (często panthenol może za bardzo wysuszać skórę, mi tak się zdarzyło, dlatego przestałam go stosować, zamiast niego stosowałam krem).
  • Pharmaceris – krem, można stosować kilka razy dziennie (na opakowaniu jest dokładnie napisane, teraz niestety nie pamiętam).
  • Radioprotect – mój faworyt, krem, który można stosować 3-4 razy dziennie.
  • Witaminy A+E – 2 razy dziennie po 2 kapsułki – witamina A i E bardzo dobrze wpływają na skórę.

Skóra w obszarze naświetlania jest narażona na różne zakażenia, dlatego tak ważne jest aby o nią dbać – pamiętajcie zgłaszać powikłania Waszemu lekarzowi prowadzącemu lub lekarzowi w zakładzie radioterapii.

Poza tym ważny jest także ubiór. W miejscu naświetlania najlepiej nosić przewiewne bawełniane ubrania, żeby nie podrażnić skóry.

Skórę należy także chronić przed słońcem – nie tylko w trakcie radioterapii, ale po także – opalanie jest zabronione.

Mniej więcej 1-2 tygodnie po zakończeniu leczenia wszystko zacznie wracać do normy, jednak ja nadal stosuję krem i nie używam kosmetyków z alkoholem czy jakichś mocno pachnących na to miejsce.

Krew
To powikłanie dotyczy napromieniania kości nóg, klatki piersiowej, jamy brzusznej, miednicy, ponieważ w tych obszarach w kościach znajduje się szpik kostny, który wytwarza komórki krwi. Przez napromienianie tych miejsc, zahamowane jest powstawanie nowych komórek krwi. W krwi krążącej są oczywiście nasze komórki krwi dojrzałe, ale nie żyją one wiecznie, np. krwinki czerwone żyją około 4 miesiące, dlatego dopiero po tym czasie od rozpoczęcia radioterapii można zauważyć objawy niedokrwistości. Skutki uboczne także dotyczą białych krwinek – dlatego wzrasta w tym czasie ryzyko infekcji. Dokładnie o wahaniach liczb w badaniach krwi przeczytacie w TYM poście. Osoby, które mają naświetlane całe ciało – przed przeszczepem szpiku lub komórek macierzystych mogą doświadczyć także obniżenia ilości płytek krwi, przez co mogą pojawiać się siniaki na ciele.

Poza tymi dwoma powikłaniami, które mogą pojawić się w każdym przypadku, czas na dokładniejsze powikłania:

Powikłania w przypadku naświetlania mózgu:
Tu niestety tylko wypiszę w punktach, ponieważ jeszcze niestety nie mam takiej wiedzy, żeby się rozpisać, ale oczywiście jeśli macie wątpliwości, to piszcie śmiało, przeszukam chociaż wszystkie książki jakie mam i postaram się pomóc.

  • obrzęk mózgu – może być spowodowane zarówno leczeniem jak i samym nowotworem, może powodować wzrost ciśnienia śródczaszkowego i objawiać się bólami głowy, problemy z pamięcią, problemy z wzrokiem,
  • drgawki,
  • zaburzenia świadomości,
  • nudności i wymioty (do 2 tyg po zakończeniu terapii),
  • bóle uszu i trudności ze słuchem,
  • zmiany neurologiczne (problemy z mową, depresja itp.),
  • uszkodzenia nerwów czaszkowych (poza problemami ze słuchem także problemy z wzrokiem, czy osłabieniem mięśni twarzy, języka),
  • niedobory hormonów – bardzo dużo hormonów takich nadrzędnych jest wytwarzanych właśnie w mózgu, dlatego napromienianie tego obszaru może mieć wpływ na hormony płciowe, hormon wzrostu, hormony tarczycy, hormony nadnerczy,
  • problemy z sercem – rdzeń przedłużony, czyli jedna z części mózgowia (nie mylić z mózgiem 😉 ) jest odpowiedzialny między innymi za funkcjonowanie serca, dlatego jego naświetlanie może skutkować lata po zakończeniu chemioterapii z różnymi dysfunkcjami,
  • utrata włosów,
  • problemy skórne.

Powikłania w przypadku radioterapii głowy i szyi:

  • stan zapalny błon śluzowych – objawia się bólem jamy ustnej, może utrudniać jedzenie i picie, czasami mówienie – niestety bardzo nieprzyjemne powikłanie, którego doświadczyłam w czasie chemii, na szczęście są metody, które łagodzą te objawy, o których pisałam w poście o bólu jamy ustnej. Przy stanie zapalnym błon śluzowych łatwo jest o powstanie aft i innych nieprzyjemnych owrzodzeń, czy nawet grzybic,
  • suchość w jamie ustnej – ślinianki mogą produkować za małą ilość śliny, o tym też pisałam w poście o bólu jamy ustnej – dostępne są preparaty tzw. sztuczne śliny, które psika się w jamie ustnej aby ją nawilżyć,
  • problemy z zębami – w tym przypadku bardzo ważna jest opieka stomatologa, o czym pisałam w osobnym poście,
  • zmiany głosu – szczególnie dotyczy leczenia raka krtani – to tam znajdują się struny głosowe – głos może nawet podobno zaniknąć, ale powinien po zakończeniu leczenia wrócić,
  • bóle uszu, kłopoty ze słuchem,
  • szczękościsk – radioterapia w okolicach szczęki może powodować upośledzenie funkcji mięśni, dlatego może pojawić się szczękościsk – tu ważne są takie proste ćwiczenia, jak np. po prostu otwieranie i zamykanie buzi, aby zapobiec temu powikłaniu,
  • niedoczynność tarczycy – jeden z późnych powikłań, zazwyczaj pojawia się 3-4 lata po zakończeniu leczenia. W przypadku radioterapii głowy i szyi należy kontrolować poziom hormonów tarczycy.

Powikłania w przypadku naświetlania klatki piersiowej:

  • stan zapalny błon śluzowych – może objawiać się np. bólem gardła, czy problemami z przełykaniem,
  • zgaga – niestety nie jest to zgaga, która przejdzie tak szybko jak normalna zgaga, może trwać dosyć długo i powodować czasami bóle w klatce piersiowej. W przypadku pojawienia się tego objawu zaleca się picie siemienia lnianego – siemię lniane zalewa się ciepłą wodą i zostawia najlepiej na całą noc, następnie odcedza się ziarna i pije ten taki „kisiel” – nie jest złe, a przynosi całkiem nieźle ulgę. Poza tym nie powinno się jeść ostrego i smażonego jedzenia, które może dodatkowo podrażnić przełyk,
  • chrypka – występuje kiedy promieniowanie obejmuje wyższe partie klatki piersiowej, w okolicy krtani, po zakończeniu leczenia przechodzi. ;),
  • w przypadku napromieniania piersi może zmienić się ich rozmiar, struktura skóry oraz może pojawić się ból czy obrzęk,
  • problemy z płucami – to zarówno powikłania wczesne jak i późne. Wczesne to np. zwiększona ilość wydzieliny w gardle. Późne to włóknienie płuc – zazwyczaj nie daje to bardzo uprzykrzających objawów, ale może pojawić duszność i obniżona tolerancja wysiłku fizycznego. Ponadto mogą wystąpić zapalenia płuc, często około 1-3 miesięcy po zakończeniu terapii,
  • problemy z sercem – tu mamy powikłania późne, nie są one częste przy radioterapii klatki piersiowej, ponieważ często dawki naświetlania są tak dobierane, aby serce bardzo nie „oberwało”, jednak jeśli chemioterapia podana wcześniej była kardiotoksyczna (jak np. moja – ABVD), to istnieje troszkę większe ryzyko pojawienia się takiego powikłania. Te powikłania to najczęściej arytmie. Ja robię co jakiś czas echo serca, aby trzymać rękę na pulsie. Wszelkie dolegliwości zgłaszajcie lekarzowi prowadzącemu – ból w klatce piersiowej, opuchlizny rąk, kołatanie serca, duszności.

Powikłania w przypadku naświetlania jamy brzusznej:
Generalnie w tym przypadku bardzo bardzo baaaaardzo ważna jest dieta, jako środek zapobiegawczy!!! Warto jest wybrać się do dietetyka klinicznego lub podpytać się swojego lekarza prowadzącego o zakazy i nakazy w diecie. Ogólnie to czego ja się dowiedziałam: potrawy gotowane na parze i duszone jak najbardziej na tak, smażone, grillowane – zdecydowanie nie. Zaleca się używanie łagodnych przypraw. No i najlepiej coś lekkostrawnego, żeby nie obciążać za bardzo żołądka i jelit.

  • nudności i wymioty – częstsze w przypadku naświetlania górnej części jamy brzusznej. Mogą pojawiać się ok. 1-3h po napromienianiu (oczywiście po 1 tygodniu leczenia). Nudności i wymioty można zapobiec tak jak przy chemioterapii np. zofranem,
  • niestrawność – zapobiegać można usuwając z diety pokarmy smażone i ostre,
  • utrata apetytu,
  • biegunka – może pojawić się przez uszkodzenie komórek ścian żołądka czy jelit, zazwyczaj pojawia się 2-3 tygodnie po rozpoczęciu terapii,
  • wrzody żołądka – mogą objawiać się bólem, niestrawnością, w skrajnych przypadkach w wymiotach może pojawić się krew. Zapobieganie: dieta,
  • problemy z wątrobą – komórki tego organu są bardzo wrażliwe na napromienianie – może dojść do jakiegoś stanu zapalnego, przez który wątroba może być powiększona i tkliwa. To powikłanie jest raczej powikłaniem wczesnym, ale czasami może trwać dłużej i wywołać włóknienie,
  • problemy z nerkami – mogą to być stany zapalne nerek czy dróg moczowych. W związku z tym także może podnieść się ciśnienie krwi, pojawić się białko w moczu.

Powikłania w przypadku naświetlania miednicy:

  • problemy jelitowe – wszelkie, od stanów zapalnych, przez biegunki, hemoroidy, aż po problemy z wypróżnianiem. Zazwyczaj wszystko wraca do normy po zakończeniu leczenia,
  • gazy,
  • problemy z pęcherzem moczowym – m.in. stany zapalne. Pomóc może picie dużej ilości płynów,
  • problemy ginekologiczne u kobiet,
  • problemy z układem rozrodczym – u kobiet mogą pojawiać się symptomy menopauzy (uderzenia gorąca, zatrzymanie miesiączki), nie musi ona być trwała, jednak istnieje ryzyko problemu z płodnością. U mężczyzn mogą pojawić się zaburzenia erekcji oraz problemy z płodnością. W związku z tym warto dopytać się swoich lekarzy, czy powinno się oddać komórki rozrodcze do banku przed rozpoczęciem terapii (jeśli oczywiście jest czas). Ponadto jeśli radioterapia dotyczy dzieci: u dziewczynek i chłopców może być opóźniony rozwój drugorzędowych cech płciowych.

Poza tymi wszystkimi skutkami ubocznymi bardzo często pojawia się zmęczenie fizyczne  i senność, nie walczcie z tym – chce Wam się spać, to idźcie spać.

Późnymi powikłaniami są także niestety wtórne nowotwory – głównie białaczki, rzadziej chłoniaki i inne nowotwory – zazwyczaj 7-10 lat po zakończeniu leczenia.

Powiem szczerze, że tak jak po chemioterapii po 2 tygodniach mogłam góry przenosić i miałam już dużo siły, tak po radioterapii jakoś czuję, że ta regeneracja będzie trwała trochę dłużej, dlatego dajcie sobie czas, pomóżcie swojemu organizmowi, nie przesilajcie się.

W większości przypadków pacjenci znoszą radioterapię dużo lepiej niż chemioterapię.

Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam trochę skutki uboczne radioterapii i oczywiście w razie pytań czy uwag piszcie śmiało w komentarzach, czy poprzez formularz kontaktowy.

źródła: http://www.cancer.ca/en/?region=on
https://www.zwrotnikraka.pl
własna skóra 😉

3 myśli na temat “Skutki uboczne radioterapii”

  1. U mnie lekarz kazał się w miejscu naświetlania nie myć zęby dodatkowo nie podrazniac i nie wysuszac już bardziej skóry a miejsce napromieniowane zasypywac talkiem. jedynymi skutkami ubocznymi jakie mnie spotkały to lekkie zaczerwienienie skóry. bałam się poparzen ale lekarz mnie uświadomił że czasu poparzen są już za nimi. nowoczesne sprzęty pomoc aż takiej krzywdy nie robią chociaż stawiam że zdarzają się wyjątki od reguły 😊 a no i drugi skutek sobie sama zsfundowalam. nie jest ostrych rzeczy więc mądra Ania która uwielbia ostre w połowie naswietlen zjadła kebaba mieszanego ( w końcu to nie ostry 😀 ) no i jednak był za ostry dla mojego przełyku. problemy z przelykaniem przez blisko tydzień i chrypka przez dobry miesiąc 😀 pozdrawiam

    Polubienie

  2. Ze skutków ubocznych pamiętam przede wszystkim okropny ból gardła, nie mogłam przełykać, jeść. Mówić mogłam tylko szeptem. Skóra była po prostu spalona, włosy w okolicy naswietlanej wypadły. Straszne mdłości, wymioty. Nie miałam siły podnieść się z łóżka, schudłam prawie kilkanaście kilogramów w ciągu kilku tygodni. Choć minęło już 9 lat, to moje ślinianki nadal nie produkują tyle śliny ile potrzeba, każdy posiłek muszę popijać. Głos pozostał zachrypnięty, w gardle i przełyku pozostały blizny, przez które nadal mam problemy z przełykaniem i swobodnym oddychaniem. Radioterapia to chyba był najgorszy jak do tej pory okres w całym moim chorowaniu, nawet po operacjach nie było tak źle. Pamiętam, że dla mnie to był koniec świata, bo to było 2 miesiące przed maturą. Chociaż fakt faktem, że nie wiem czy nie było by gorzej gdybym miała dostawać chemię (choruję na raka rdzeniastego tarczycy, a na niego chemia nie działa).
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s