Aktywność fizyczna w czasie chemioterapii

Chemioterapia jest znana z tego, że prowadzi do osłabienia fizycznego, ogólnego wyczerpania i wielu innych. Nie jest to zależne od nas, dlatego nie ma co się tym przejmować, tylko coś z tym najlepiej zrobić! Na pierwszej wizycie, moja prowadząca powiedziała mi, że mam prowadzić spokojny tryb życia – siedząco-leżący. 😉 Głównie ze względu na jeden z leków – doksorubicynę, której działaniem niepożądanym jest kardiotoksyczność, czyli toksyczne działanie na serce, w związku z tym, nie wolno go bardziej obciążać. Doksorubicyna nie jest stosowana tylko w przypadku chłoniaka Hodgkina. M.in. jest stosowana przy leczeniu raka piersi – to tak zwana potocznie „czerwona chemia”.

W innych wypadkach jeśli dostajecie zielone światło od lekarza – można ćwiczyć w czasie chemii, ba! Powinno się ćwiczyć. Aktywność fizyczna w czasie chemii pomaga w zwalczaniu skutków ubocznych. Oczywiście nie chodzi o to, żeby biec w maratonie od razu! Osoby, które wcześniej ćwiczyły, powinny dalej ćwiczyć, ale zmniejszyć obciążenie i intensywność ćwiczeń, natomiast osoby, które nigdy nie ćwiczyły, a chcą zacząć, żeby wspomóc leczenie, powinny chodzić na spacery, robić ćwiczenia, które nie są bardzo wymagające – podam przykłady takich ćwiczeń w tym poście.

Na początek kilka plusów ćwiczeń w czasie chemii:

  • zwiększają siłę mięśni i zapobiegają ich zanikowi w związku z ich nieużywaniem,
  • zmniejszają zmęczenie fizyczne,
  • zmniejszają ryzyko powstawania zakrzepów i ulepszają przepływ krwi,
  • będziecie mieli siłę na zwykłe domowe czynności,
  • pomagają się odstresować,
  • zmniejszają nudności,
  • zwiększają apetyt.

Zanim przejdę do konkretnych ćwiczeń, poruszę kwestię przeciwwskazań do ćwiczeń:

  • opinia lekarza – przede wszystkim zapytajcie waszego lekarza o zdanie, nigdy nic nie róbcie na własną rękę,
  • skrajne wyczerpanie,
  • anemia (niedokrwistość) – w związku z tym dotlenienie organów jest dużo mniejsze, dlatego łatwo o omdlenie chociażby,
  • leukopenia – jeśli pamiętacie, w związku z tym mamy obniżoną odporność, dlatego przy leukopenii, musimy unikać dużych zgromadzeń, więc siłownie, baseny odpadają, ale ćwiczenia w zaciszu domowym – czemu nie. 🙂 Duża leukopenia może też powodować bardzo duże zmęczenie – jeśli takie odczuwacie, powinniście wstrzymać się z ćwiczeniami,
  • neuropatia (drętwienie rąk/nóg, zmniejszenie w nich czucia) – nie dyskwalifikują w 100% Was z ćwiczeń, po prostu warto, żeby ktoś Was w tym czasie asekurował, żebyście nie zrobili sobie krzywdy,
  • chemioterapia stosowana przy raku piersi zwiększa ryzyko złamania kości,
  • doksorubicyna (adriamycyna) i inne leki, które mają działanie kardiotoksyczne – tu trzeba uważać bardzo z ćwiczeniami. Podaje się, że przy doksorubicynie ćwiczenia nie powinny być intensywne – wasze tętno powinno wynosić ok. 15-20 uderzeń na minutę więcej, niż macie normalnie,
  • duszności, ból lub ucisk w klatce w czasie ćwiczeń – od razu przestańcie ćwiczyć i na najbliższej wizycie u lekarza, powiedzcie mu/jej o tym,
  • w przypadku radioterapii – unikajcie basenu – poza bakteriami, groźny jest także chlor, używany do czyszczenia wody w basenach – może on podrażnić skórę w miejscu naświetlania.

Trochę tych przeciwwskazań, albo raczej – ograniczeń jest, ale to wszystko dla bezpieczeństwa.

Częstotliwość ćwiczeń zależy głównie od tego, ile macie siły. Mówi się, że 30 min. ćwiczeń, najlepiej codziennie (albo 5 dni w tygodniu) to taka optymalna, średnia „dawka”. Oczywiście możecie stopniowo podchodzić do ćwiczeń, tak jest nawet łatwiej, np. zacznijcie od 20 minut 3 razy w tygodniu, albo krótszych spacerków kilka razy dziennie i kilka razy w tygodniu.

Od czego w takim razie zacząć? Najłatwiej chociażby od spacerów. Poza tym, niektóre czynności domowe to już ćwiczenia! Wchodzenie po schodach (ja to czasami z tym sobie nie daję rady! 🙂 ), wnoszenie zakupów, odkurzanie. Najlepiej oczywiście przenieść ćwiczenia na świeże powietrze, niż siedzieć cały czas w domu, ale jeśli pogoda nie sprzyja, to nawet takie rzeczy możecie poćwiczyć. 😉

Poza spacerami z takich łagodnych ćwiczeń polecany jest nordic walking – ważna jest technika! Dlatego poproście kogoś, kto Wam pokaże jak chodzić z kijkami, żeby to dawało efekty. 😉 Poza tym jazda na rowerze – nie jakieś wyścigi, ale krótkie przejażdżki. Tu jedyny minus dla starszych panów – jak wiadomo, tryb siedzący nie jest czymś dobrym dla prostaty, dlatego w tym przypadku odpada rower.

Dla pacjentów onkologicznych polecana jest też joga – poza tym, że wzmacnia mięśnie, uspokaja – jak słusznie zauważyła jedna z obserwatorek, nie każda joga jest spokojna, dlatego jeśli macie instruktora od jogi – poinformujcie go o swoim stanie zdrowia. Jeśli ćwiczycie sami w domu – yin yoga to dobre rozwiązanie 😉

Teraz trochę ćwiczeń, jakie można bezpiecznie wykonywać leżąc w łóżku nawet albo siedząc na krześle. Znalazłam je w przewodniku angielskim. Grafiki i tekst (przetłumaczony, przynajmniej się starałam przetłumaczyć) pochodzą właśnie z niego:

  1. Ćwiczenia kostek
    a) Odchylanie stóp w górę i w dół – 10 razy każda noga.
    1a
    b) okrężne ruchy kostek, zmieniaj kierunek – zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara i przeciwnie, 10 razy każda noga.
    1b.png
  2. Zginanie i prostowanie nogi w kolanie – 5 razy każda noga.
    2.png
  3. Statyczne ćwiczenia mięśnia czworogłowego:
    Palce u stóp skierowane do góry, „wciśnij” kolana w kierunku łóżka, 5 razy każda noga.
    3.png
  4. Przywodzenie, odwodzenie nogi – 5 razy każda noga.
    4.png
  5. Podnoszenie nogi:
    Jedną nogę należy zgiąć, a drugą prostą, podnosić delikatnie to góry (20cm), 5 razy każda noga.
    5.png
  6. Kolejne ćwiczenie na mięsień czworogłowy:
    Jedna noga zgięta w kolanie. Pod drugą, prostą nogę, pod kolano włożyć poduszkę lub koc (kolano powinno być lekko zgięte). Nogę na poduszce prostować w kolanie, trzymać napiętą przez 3 sekundy i powoli rozluźniać. 5 razy każda noga.
    6.png
  7. Ćwiczenie mięśnia czworogłowego na krześle:
    Nogi zgięte, 90 stopni. Na przemian prostować jedną i drugą nogę. Wyprostowaną nogę trzymać podniesioną przez 3 sekundy i powoli rozluźniać. 5 razy każda noga.
    W tym i w poprzednim ćwiczeniu musicie uważać, żeby nogi były równolegle ułożone do siebie – osoby z wadami kręgosłupa, np. skolioza (znam to z autopsji 😀 ) będą mimowolnie kierować nogi ku sobie, organizm w ten sposób będzie próbował sobie pomóc.
    7.png
  8. Ćwiczenia rąk:
    Podnoś ręce wyprostowane nad głowę, a następnie przed siebie, 5 razy.
    8.png
  9. Siadanie i wstawanie:
    Skrzyżuj ręce na klatce piersiowej, siadaj i wstawaj z krzesła, 5 razy. Wszystko powoli! Żeby się nie zakręciło w głowie. 🙂
    9.png
  10. Głębokie oddychanie:
    Wyprostuj się, umieść ręce na klatce piersiowej tak jak na rysunku, abyś czuł/a ruch klatki przy oddychaniu. Następnie wdech nosem, trzymaj 3 sekundy i wydech ustami.  Ćwicz robiąc biorąc 3 głębokie oddechy co pół godziny.
    10.png

Jak widać te ćwiczenia są super proste i nie wymagają nie wiadomo jakiego sprzętu. Pamiętajcie, że musicie skonsultować to z lekarzem, czy aby na pewno nie ma jakichś przeciwwskazań dodatkowych.

Mam nadzieję, że ten post Wam się przyda – w internecie i przewodnikach polskich niestety były przedstawione tylko plusy ćwiczeń w czasie chemii, a ja chciałam konkretów, takich jak wypisałam. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi – nie jestem ani sportowcem, ani fizjoterapeutą, ani jeszcze lekarzem, dlatego każda uwaga będzie cenna, żeby na tym blogu były same rzetelne informacje! 🙂

Zachęcam do ćwiczeń, a ja zmykam na spacer! 😉

18 myśli na temat “Aktywność fizyczna w czasie chemioterapii”

  1. Wow, słuchaj, całkowicie profesjonalny post 😀 Też nie jestem specjalistą, ale wszystko jest w pigułce, ładnie wytłumaczone no i te obrazki, haha! Super, na pewno się przyda każdemu, kto tego szukał 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. ona nie odpisuje na komentarze bardziej ambitne niż”jesteś taka piękna” i odp”dziękuje bardzo”, bo ten blog został stwożony też z prożności w dużej mierze. Dziewczynka chce pokazać światu jaka jest biedna i skrzywdzona,żebyśmy jej wszyscy współczuli. Ale pamiętajcie, że chłoniak ten jest prawie w 100% uleczalny i nikt na świecie nie przejmuje sie tym nowotworem,bo to taki baby noworwór, nie to co glejak np.
      Ja sie tu czasem produkowałam ale jak zauważylam ze właśnie inteligentne komentarze nie otrzymują odpowiedzi tylko te ładnie pięknie, to mi sie odechciało w ogóle. Już tu nie będę zaglądać,bo mnie to śmieszy.

      Polubienie

      1. Niektóre komentarze lub wiadomości nie otrzymywały bezpośrednich odpowiedzi z prostej przyczyny – planujemy zebrać najczęściej powtarzające się pytania i odpowiedzieć na nie publicznie – czytelnicy byli o tym informowani.
        Przykra jest Pani bezmyślność i próżność pisząc o tym, że nikt nie przejmuje się tym nowotworem. Nie życzę Pani aby musiała Pani nawet takiego doświadczyć (jako pacjent, bądź osoba bliska pacjentowi), ale prawdę powiedziawszy analizując Pani wypowiedź – co to dla Pani.
        Czytanie treści zawartych na tym blogu jest tylko i wyłącznie dobrowolne i jeśli Pani one nie odpowiadają, nie możemy Pani do niczego zmuszać.

        Polubienie

      2. Ciekawe czy gdyby okazalo sie, ze to Ty jesteś chora to tez bys sie nie przejmowala bo to przecież „tylko chloniak”. Nie wiesz przez co autorka musi przechodzić, chemia jest wielkim obciazeniem dla organizmu i psychiki. Bardzo dobrze, ze ktos opisuje jak to przechodzi i daje nadzieje innym chorym. Pozdrawiam autorke i zycze duzo zdrowka 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

    1. Panie Grzegorzu, dziękuję za cenną uwagę. Zaznaczę jednak, że umieszczanie czyichś zdjęć jest naruszeniem prawa własności intelektualnej, bądź majątkowej. Jednak embedowanie czyjegoś dzieła jest legalne. Każda grafika po kliknięciu przeniesie na stronę z broszurą informacyjną, z której korzystaliśmy, a my otwarcie napisaliśmy, że nie jesteśmy autorami obrazów i nie mamy z nich żadnych dóbr materialnych.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Też byłam chora na Hodkina. Było to kilkanaście lat temu i nie mówiło się o tym tak otwarcie jak teraz. Był wstyd, że jest się łysym, spuchniętym od sterydów itp. Nawet jeśli Hodkin jest chorobą dobrze rokującą, to zawsze jest to ogromny stres, ból, niepewność. Fajnie, że w końcu coś się zmienia i o chorobach nowotworowych mówi się bardziej otwarcie. A takich blogów tylko więcej.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Witam. Może to dla niektórych z Was wydawać się dziwne ale ja mam problem którym jest wstyd pokazać się w miejscu publicznym w peruce. Peruka jest raczej ta z tańszych bo na perukę z tzw. systemem jest mnie nie stać.

    Polubienie

  4. Jestem pełna podziwu, że tak pozytywnie podchodzisz do swojej choroby. Ja przy grypie żołądkowej wysiadam .
    A propos leczenia dobra jest witamina B16 jest w pestkach brzoskwini z tego co pamiętam . Niby ona zabija komórki rakowe

    Polubione przez 1 osoba

  5. Jestem z wykształcenia fizjoterapeutą i co do ćwiczeń, to co tutaj jest zamieszczone jest dobre 🙂 szczególnie kiedy nie ma się siły na nic więcej. Są to ćwiczenia proste, ale jeśli nie jesteśmy w najlepszym stanie fizycznym….one również potrafią zmęczyć.
    Natomiast zawsze warto wybrać się do fizjo i podpytać o inne ćwiczenia (jeśli te, które znamy strasznie nas już nudzą), ponieważ każdy nowotwór jest inny i inaczej wpływa na człowieka. W 100% należy mieć zgodę lekarza prowadzącego i nie robić ćwiczeń na własną rękę bez konsultacji lekarskiej.
    Co do samych ćwiczeń i np. podwyższonego ryzyka złamań kości, można stosować ćwiczenia zalecane przy osteoporozie. Są to ćwiczenia w wyizolowanych pozycjach – w leżeniu bądź w siadzie. Dużo ćwiczeń izometrycznych (czyli polegających na napięciu mięśni ale bez wolnego ruchu). I jeszcze jedna ogromnie ważna rzecz! Podczas ćwiczeń należy swobodnie oddychać. Zatrzymanie powietrza podczas ćwiczeń (a już w szczególności siłowych) prowadzi to tzw. efektu Valsalvy czyli do zwiększenia ciśnienia w klatce piersiowej. Najlepiej liczyć na głos, wtedy wydychamy powietrze chcąc nie chcąc a następnie musimy zrobić wdech żeby się nie udusić. Proste i skuteczne 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. witaj, skończyłam chemię w listopadzie i mam nadzieję, że Pan Hodkin wyprowadził się raz na zawsze…fajne te ćwiczenia i całość w ogóle…skorzystam z nich, bo właśnie czegoś szukam, tak żeby coś na co dzień i po trochu :).Pozdrawiam serdecznie i życzmy sobie oraz innym duuuuużo zdrowia :))) – teraz wiem, że wszystko inne jest mniej ważne,,,

    Polubione przez 2 ludzi

  7. Bardzo dziękuję za mam nadzieję pozytywne dla mnie ćwiczenia. Jestem po radioterapii i po chemiach. W sumie trwa to już 4 miesiące. Czuję się bardzo słaba. Nie mam sily chodzić, siedzieć i stać. Spróbuję tych delikatnych ćwiczeń z przyjemnością.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s